We Wrocławiu czuć wrzesień. Nie dzięki prawdziwie jesiennej pogodzie, która zawitała do nas w sierpniu, ale korkom.

Co roku, z nastaniem nowego roku szkolnego lub akademickiego, nagle wzrasta ilość samochodów na drogach. Pierwsze dni z deszczem czy śniegiem wyglądają podobnie – jakby nagle nastąpiło cudowne rozmnożenie i dwuśladów nagle przybywa, ludzie jeżdżą nerwowo, nie ma miejsc na parkingach. Chociaż o to ostatnie to można obwiniać włodarzy, wokół centrum większość parkingów pozamykana…