Działa zabójczo.

Również w kontekście odchudzania- nie tylko psychofizycznie. Kto nie wierzy, może poczytać na fantastycznym blogu Tłuste życie o skutkach stresu na fizjonomię człowieka.

Marzy mi się środa – będzie po wielkim stresie. Ale cóż, jeszcze dwa dni.