… i na porannej wadze zobaczyła 67,6. Wygląda zatem na to, że więcej wody podziałało. Zobaczymy czy tendencja spadkowa się utrzyma czy to jednorazowy wybryk wrednego tłuszczyku, czy to nie jest tylko przyczajenie…

Hm, chyba trzeba jakiś osobny post o efektach napisać. Ale nie jest przyjemnie pisać, z jakiego pułapu się startowało.