W weekend zaszalałam z deserami. Dzisiaj dwa przepisy; przy czym jeden wykorzystałam właśnie do dzisiejszego deseru z galaretką, drugi jest samą galaretką.

Składniki:

  • ulubiona herbata owocowa ok 200 ml
  • żelatyna spożywcza na w/w ilość płynu
  • serek homogenizowany naturalny, ewentualnie gęsty jogurt lub śmietanka do ubijania (mój miał 3g węgli na 100 g, łącznie do deseru zużyłam 140 gramowego pudełeczko)
  • ulubione orzechy (to była mieszanka, po 30 g węgli na 100g, ja zużyłam ok. 30 g orzechów)
  • mandarynka (średnia ważyła 80 gram – czyli około 9 gram węgli w tym)
  • opcjonalnie kakao

W zależności od proporcji, w szczególności orzechów –  wychodzi 20-30 gram węgli w całym deserze.

Zaparzamy herbatę i odstawiamy do naciągnięcia. Odlewamy trochę gorącego płynu w którym rozpuszczamy żelatynę; jeśli macie w proszku żelatynę spożywczą, warto chwilę zaczekać po wlaniu płynu do proszku. Żelatynę łączymy z pozostałym naparem, studzimy i po przestudzeniu wstawiamy do lodówki. Otrzymany pyszną, bezcukrową galaretkę ;)

Stężałą galaretkę kroimy na kawałki. Pierwszą porcję wykładamy na dno pucharka, zalewamy porcję serka homogenizowanego, posypujemy orzechami, układamy kawałek mandarynki. Następnie warstwy układamy od nowa aż skończą się nam składniki.

Ja na wierzch daję galaretkę, którą ozdabiam kawałkami mandarynki, czasem posypię kakao.

Deser wygląda tak:

Zdjęcie-0021Zdjęcie-0022Zdjęcie-0023